Gdy widzę Kobietę, nie ograniczam się do biustu i pośladków. Potrafię w ułamkach sekundy obejrzeć Ją z każdego światła, każdej strony, ale mój wzrok zatrzymuje się gdy spoglądam na oczy. One przykuwają najwięcej uwagi. Można powiedzieć że ze wszystkiego najbardziej lubię czytać z kobiecych oczu. Tam właśnie znajduje ich odbicie, ich uczuć, myśli w danej chwili, pragnień. Nie wiem czy ja naprawdę tak jak uznała kiedyś ma znajoma "pomyliłem epoki". Może rzeczywiście teraz na 1 miejscu są pewni siebie, niejednokrotnie chamscy faceci. Widocznie tak już jest. Człowiek może się starać, poznawać ludzi pomagać w razie problemów, ale jak tylko one się skończą to idzie w niepamięć. Z moim charakterem jestem skazany na bycie w "strefie przyjaźni", taki kumpel, spoko kolega, do rany przyłóż, ale facet? eee... Męczy mnie to, z dnia na dzień, wręcz irytuje. Praktycznie całe życie sam. Wiele rozczarowań, choć przyznaje czasami ja byłem winny. Nikt nie ma skazy. Puki co czekam aż ktoś w końcu doceni mnie, choć boje się że mogę odstraszać bezpośredniością i tymi pokładami uczuć które od lat dusze w sobie nie mając ujścia. Dryfuje więc czekając na wiatr który poniesie mnie ku przystani...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz