Gdy widzę Kobietę, nie ograniczam się do biustu i pośladków. Potrafię w ułamkach sekundy obejrzeć Ją z każdego światła, każdej strony, ale mój wzrok zatrzymuje się gdy spoglądam na oczy. One przykuwają najwięcej uwagi. Można powiedzieć że ze wszystkiego najbardziej lubię czytać z kobiecych oczu. Tam właśnie znajduje ich odbicie, ich uczuć, myśli w danej chwili, pragnień. Nie wiem czy ja naprawdę tak jak uznała kiedyś ma znajoma "pomyliłem epoki". Może rzeczywiście teraz na 1 miejscu są pewni siebie, niejednokrotnie chamscy faceci. Widocznie tak już jest. Człowiek może się starać, poznawać ludzi pomagać w razie problemów, ale jak tylko one się skończą to idzie w niepamięć. Z moim charakterem jestem skazany na bycie w "strefie przyjaźni", taki kumpel, spoko kolega, do rany przyłóż, ale facet? eee... Męczy mnie to, z dnia na dzień, wręcz irytuje. Praktycznie całe życie sam. Wiele rozczarowań, choć przyznaje czasami ja byłem winny. Nikt nie ma skazy. Puki co czekam aż ktoś w końcu doceni mnie, choć boje się że mogę odstraszać bezpośredniością i tymi pokładami uczuć które od lat dusze w sobie nie mając ujścia. Dryfuje więc czekając na wiatr który poniesie mnie ku przystani...
środa, 11 kwietnia 2012
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Człowiek może udawać kogoś kimś sam nie jest,
próbować być kimś, kim zawsze chciał być,
ale w jego oczach i tak idzie dostrzec prawdę o jego istnieniu...
Oczy są odzwierciedleniem naszej duszy, pełnej emocji i uczuć,
które kierują naszym sercem...
Niektórzy pragną, aby one poprowadziły nas na szczyt naszych celów i marzeń,
ale większość z nas potrafi nimi zadać ból nie jednej osobie...
próbować być kimś, kim zawsze chciał być,
ale w jego oczach i tak idzie dostrzec prawdę o jego istnieniu...
Oczy są odzwierciedleniem naszej duszy, pełnej emocji i uczuć,
które kierują naszym sercem...
Niektórzy pragną, aby one poprowadziły nas na szczyt naszych celów i marzeń,
ale większość z nas potrafi nimi zadać ból nie jednej osobie...
sobota, 7 kwietnia 2012
Który to już dzień z kolei siedzę sam, w ciszy, bez jakiegokolwiek celu? Nie da rady policzyć takich dni, wszystkie są takie same, zlewają się w bezkształtną szarą masę. Raz po raz w zrywie, popychany chęcią zmiany swojego położenia zaczynam działać, lecz skutki mało widoczne po raz kolejny spychają zamiary w kąt i znów powraca niemoc. Może tym razem coś się uda, tym razem coś osiągnę... Musze pracować na to a czas przyniesie wynik. Oby, oby znów nie wpaść w tą matnię, a przede wszystkim ukierunkować się tak, by brnąć konkretną drogą.
czwartek, 5 kwietnia 2012
"To jest świat, którego nigdy nie poznasz - za życia...?
To są rzeczy, których nigdy się nie dowiesz - za życia. "
Medium "Nieznane"
Medium "Nieznane"
Subskrybuj:
Posty (Atom)